fbpx

Koniec świata!

W Lublinie istnieje takie miejsce jak Zalew Zemborzycki. Sztuczny twór z lat 70-tych. Odkąd pamiętam nie słynął z czystości i atrakcji. W tym roku coś się zmieniło. – przynajmniej dla mnie. Miasto zabrało się za jego oczyszczanie. Dzięki temu jedna z jego części została osuszona a naszym oczom ukazało się piękne popękane dno idealne do “pustynnej” sesji zdjęciowej.

Cały pomysł na zdjęcia pochodził od duetu Emilki i Joanny Grzywacz. O samej koncepcji rozmawialiśmy już pod koniec zeszłego roku. Wtedy jednak nie znaleźliśmy odpowiedniego miejsca. Emilka która na co dzień jest makijażystką tym razem wcieliła się w rolę modelki. Za całą charakteryzację odpowiedzialna była Asia.

Na zdjęcia umówiliśmy się w środku tygodnia aby uniknąć tłumu weekendowych turystów. Gdy przyjechaliśmy na miejsce naszym oczom ukazało suche dno wysłane muszelkami. Przy czym dno nie było do końca suche. Kiedy szliśmy na wybrane do zdjęć miejsce dno było niczym gąbka. Zapadało się pod ciężarem człowieka.

Pierwszą część zdjęć wykonaliśmy stojąc bokiem do zachodzącego słońca. W tle mieliśmy wyschnięte trzciny. Wykorzystałem je również jako element pierwszego plany zdjęciowego. Chciałem osiągnąć efekt wyschniętej pustynnej ziemi. Charakteryzacja Emilki nadawała zdjęciom post-apokaliptyczny wyraz. Idealnym dopełnieniem były by wraki samochodów oraz futurystyczna broń zwisająca u boku modelki.

Na drugą część zdjęć ustawiliśmy się tyłem do słońca. Tutaj aby dobrze oświetlić całą scenę wspomogłem się małą złotą blendą 5 w 1. Inaczej twarz Emilki pozostawała by w głębokim niekorzystnym cieniu. Do ostatnich ujęć wykorzystaliśmy całe słońce które chowało już się za koroną drzew. Dzięki temu miałem całe tło rozświetlone pięknym pomarańczowym świtałem.

Cały projekt udał się znakomicie. Przy tak świetnej ekipie nie było innej możliwości. Miejsce nad zalewem spodobało mi się tak bardzo, że wróciłem w nie z inną modelką. Ale o tym napiszę w innym wpisie.

Do całej sesji używałem pełno-klatkowego nikona D750 oraz stało-ogniskowych obiektywów 35mm i 50mm. Wspomogłem się również blendą 5 w 1 gdzie za asystę przy niej dziękuję Joannie Grzywacz.

2019-05-18T08:04:03+02:00

Leave A Comment

W celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie w ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Szczegóły o plikach cookie. Ok