W czerni i bieli

Te dwa kolory nie często goszczą na moich fotografiach. Zostawiam je na specjalne zdjęcia. Tam gdzie inne kolory by tylko przeszkadzały. Odwracały uwagę.  Tutaj jesteś tylko Ty i ona. Nic więcej. Tworzy się niepowtarzalny klimat i więź. Te kolory pasuję idealnie do zdjęć które są intymne, mają nutę tajemniczości.

Lydia na co dzień mieszka w Lublinie. Odwiedziła moje studio na jesieni 2018. W zamyśle chcieliśmy zrobić zdjęcia z lekką nutką seksapilu. Do zdjęć wykorzystaliśmy pełnoklatkowy aparat Nikona oraz dwa stałoogniskowe obiektywy 35 i 50mm. Jako światło na początku posłużył nam jeden softbox z zamontowaną do niego lampą reporterską. W późniejszym etapie sesji używaliśmy jeszcze pomocniczo studyjnej lampy błyskowej do rozświetlenia całego pomieszczenia.

Bardzo miło wspominam współpracę z tą sympatyczną i otwartą modelką. Z miłą chęcią chciałbym aby jeszcze kiedyś zagościła przed moim obiektywem.

Zainteresowanych sesjami zdjęciowymi lub indywidualnymi lekcjami retuszu zapraszam do kontaktu.